jesteś tu:strona głównakatalogi TUI W-py Zielonego Przylądka Sal RIU GaropaInformacje o kraju
Biuro Podróży TU I TAM, TUI Centrum Podróży
strona główna katalogi letnie i zimowe TUI last minute TUI bilety lotnicze golf forum TU I TAM wycieczki TUI Polska
 
forum dyskusyjne
strona główna
informacje o kraju
przepisy wjazdowe
wskazówki
klimat i pogoda
informacje o regionie
wycieczki lokalne
web-cam
zdjęcie z satelity
poczytaj i wpisz
zaloguj się

W-py Zielonego Przylądka - opis

Do archipelagu należą wyspy: Sal, Santo Antao, Sao Vicente, Sao Tiago, Boavista, Fogo, Sao Nicolau, Maio, Brava i Santa Luzia (niezamieszkała).
Powierzchnia: 4030 km kw.
Stolica: Praia.
Liczba ludności: 396 000.
Język urzędowy: portugalski (używa się też kreolskiego).
Religia: głównie chrześcijaństwo.
Klimat: zwrotnikowy suchy.
Średnia roczna temperatura: 25 st. C.

Uwaga: w tym regionie nie ma polskiego rezydenta. Opiekuje się Państwem lokalny przedstawiciel World of TUI Service.


Jedno z niewielu egzotycznych miejsc na świecie, którego nie odwiedzają tłumy turystów. Jednak ci, którzy tam dotrą odnajdują w nich swoje wyspy szczęśliwe. Dla Europejczyków przyjazne jest wszystko: klimat, natura, mieszkańcy, a nawet... ceny. Wystarczy zaledwie pięć godzin lotu z Lizbony, by znaleźć swoje miejsce na ziemi.

Na wyspie Fogo, w kalderze (rozległym zagłębieniu w szczytowej części wulkanu) mieszka 900 osób, bez wody i prądu. Wodę dowożą codziennie ciężarówki ze stolicy. Pomiędzy mieszkańcami Republiki Zielonego Przylądka nie ma żadnych konfliktów na tle rasowym, społecznym i religijnym. Zauważalna jest jedynie pewna rywalizacja między wyspami Sao Tiago i Sao Vicente.
Wyspy uchodzą za bezpieczne nie tylko dla mieszkańców, ale również dla turystów. Kobieta może o trzeciej nad ranem wyjść z dyskoteki i na piechotę wracać do hotelu. Miejscowi zapewne zechcą ją odprowadzić, a jeśli będzie pod wpływem alkoholu, to dopilnują, by nie zgubiła torebki i pieniędzy.

Nie ma tu żadnych chorób tropikalnych, choć ostatnio w stolicy odnotowano dwa przypadki malarii. Na wyspach przywiązuje się dużą wagę do dbania o czystość i porządek. Na przykład na Santo Antao kontenery ze śmieciami opróżniane są codziennie, nawet w niedzielę.
Mniej więcej 6-8 lat temu telewizja stała się na wyspach rozrywką ogólnodostępną. Dzisiaj niemal wszyscy mieszkańcy spędzają długie godziny na śledzeniu losów bohaterów telenowel brazylijskich.

Kształcenie dzieci i młodzieży jest dla państwa dużym wydatkiem, chociażby ze względu na fakt, że 60 proc. społeczeństwa nie ukończyło jeszcze 18 lat. Nauka jest obowiązkowa, a ponieważ uczniów jest bardzo dużo, dzieci chodzą do szkoły na trzy zmiany. Pierwsza z nich zaczyna się o 8, a kończy o 13, druga trwa od 13 do 18, trzecia (tylko dla osób, które ukończyły 18 lat i chcą zdać maturę) od 18 do 22. W ten sposób budynki szkolne wykorzystuje się do maksimum, bo na budowę nowych obiektów państwo nie ma pieniędzy.

Największe powodzenie u kobiet mają nauczyciele, którzy zarabiają podwójną średnią krajową i... kierowcy. Ci drudzy dlatego, że dzięki ich narzędziu pracy można prowadzić "światowe życie" - jeździć tu i tam, i łatwiej znaleźć zaciszne miejsce, które sprzyjałoby rozwojowi miłosnych wypadków.

Mieszkańcy wysp są inteligentni, ale leniwi. Nic im się nie chce. Ci, którzy mają wyższe aspiracje - emigrują, pozostali wychodzą z założenia, że w życiu nie warto się za bardzo starać, bo ono i tak zawsze będzie takie samo: dach nad głową, ryba na obiad, słońce, taniec... Poziom życia mieszkańców wysp jest o wiele wyższy niż w Afryce. Nikt tu nie umiera z głodu, nie mieszka na ulicy. Ludzie posiadają niewiele, ale wystarczająco, by bezstresowo przeżyć życie. Nie ma też pomiędzy nimi zawiści, bo wszyscy żyją na takim samym poziomie. Ci, których rodziny wyemigrowały, otrzymują z zagranicy pieniądze i ubrania.

Wyspy nie mogą się poszczycić żadnymi bogactwami naturalnymi. Nie ma też na nich żadnego przemysłu. Jedynym produktem lokalnym jest otrzymywany z trzciny cukrowej rum Grogue, którego litrowa butelka kosztuje 3 euro.

Żeby odwiedzić ten kraj, trzeba mieć wizę. Jeśli wyjeżdża się z biurem podróży, to co najmniej 10 dni przed przylotem wysyła ono na wyspy dane paszportowe turysty i wiza czeka na niego na międzynarodowym lotnisku znajdującym się na wyspie Sal.

Wyspy Przylądka są rajem dla mężczyzn, bo zamieszkują je urodziwe Kreolki. Są też niewątpliwie rajem dla kobiet, bo każda z nich jest tam adorowana, bez względu na wiek i wygląd. Nawet 60-latki mają powodzenie u mężczyzn. Dziewczyny w tym kraju tracą dziewictwo przed ukończeniem 13. roku życia. Rzadko jednak wychodzą za mąż. Instytucję małżeństwa uważa się za niemodną i niepraktyczną. Pary żyją w osobnych domach, najczęściej u swoich rodziców. Jeśli kobieta ma troje dzieci, to zapewne z dwoma lub trzema mężczyznami, którzy Jednak nie uczestniczą w ich wychowywaniu. Nikogo nie dziwi, że maluchy nie mają tatusia i zwykle mieszkają u dziadków lub wujostwa. Matki często emigrują do Portugalii lub Brazylii w poszukiwaniu pracy.

Voyage nr 11, październik 2003 r.



powrót
drukuj stronę wyślij link

  Szukasz informacji o ciekawych wyjazdach, nowościach, promocjach i ofertach "last minute"?
  Wpisz swój adres e-mail. Przyślemy Ci newsletter, a w nim coś naprawdę interesującego.

zapisz    wypisz
 strona 
 główna 
|
 last 
 minute 
|
 rozkład 
 lotów 
|
rezerwacja
hotelu online
|
 mapa 
 serwisu 
|
 podróże 
 z golfem 
|
 regulamin 
 forum 
|
polityka
 prywatności 
|
 kontakt 


TUI Centrum Podróży
Biuro Podróży TU I TAM, 59-300 Lubin, ul. Odrodzenia 3a
tel. +48 76 8461802, 76 8461803, 76 7249802, 76 7249803, fax: +48 76 8443454
tel. komórkowe: turystyka - 699 905067, kasy lotnicze i autokarowe - 603 636166
Zapraszamy od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-17:00, w soboty 9:00-13:00
Internetowe biuro obsługi klienta czynne jest przez 7 dni w tygodniu.

Przyjmujemy płatności kartami VISA i Mastercard



© KR Public Relations 1999-2012 partner serwisu - FirmenDeutschland.de